Jesteś tutaj: HomeNA PIELGRZYMIM SZLAKUMB Kodeńska - Kodeń cz.II

MB Kodeńska - Kodeń cz.II

KodeńNa pielgrzymin szlaku - Kodeń 

Ojcowie Oblaci

Ordynariusz siedlecki, bp Przeździecki, sprowadził do Kodnia w 1927 r. Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Najpierw musieli oni odzyskać wszystko, co ze świątyni usunięto.

Udało się to w przypadku ołtarza głównego, natomiast całe pozostały wystrój Bazyliki zrobiono od nowa przez artystę, prof. Mariana Kiersnowskiego. Przez 16 lat wyrzeźbił: ambonę, balaski, stalle, figura Serca Pana Jezusa, stacje Drogi Krzyżowej, cztery boczne ołtarze, organy oraz figurę Matki Bożej Kodeńskiej, którą umieszczono na jego grobie.
Cudowny obraz Matki Bożej bp Przeździecki przewiózł z Jasnej Góry do Warszawy, gdzie został odnowiony przez prof. Rutkowskiego. Po dwumiesięcznym przebywaniu w archikatedrze warszawskiej wobec sprzeciwu mieszkańców stolicy, nie było możliwości zabrania go do Kodnia. Ksiądz Biskup zdecydował wtedy roztropnie, aby przewieźć go na zamek królewski w Warszawie, gdzie ks. Prymas Hlond odebrał biret kardynalski. Po tej uroczystości bp Przeździecki (w tajemnicy, nocą) przewiózł obraz do katedry siedleckiej. Po miesiącu zorganizowane wspaniałe uroczystości, podczas których w asyście tysięcy ludzi, w specjalnym powozie z sześciokonnym zaprzęgiem białych koni, obraz Matki Bożej przewieziono do Kodnia - 3 września 1927 r. po 52-ch latach Matka Boża powróciła do Kodnia. 4 września 1927 r. Mszę św. przed cudownym obrazem odprawił ks. Kardynał Adam Sapieha z Krakowa, który pochodził z rodu Sapiehów kodeńskich. Po tej Mszy św. obraz Matki Bożej przeniesiono do Bazyliki i umieszczono w głównym ołtarzu.

Epilog

Pisarka włożyła w usta Kapłana witającego Matkę Bożą przywieziona przez Księcia z Rzymu słowami, które przez wieki aktualnymi pozostają i poświadczone są wielowiekową historią łask, których tu pielgrzymujący lud Podlasia i nie tylko, zaznał.

„Jeszcze tu puszcza była, w której tur z żubrem za łby się wodziły— mówił — gdy ten obraz już egzystował i łaski rozsiewał. Jeszczeście, najmilsi, imienia Boga prawdziwego nie znali, gdy ten wizerunek już przez świętych uwielbiany był! Najmilsi moi! Błogosławiona i zaszczytna godzina, w której on pośród nas stanął! Nie będzie ninie mór zabijać bydła, nie będą wiedźmy uroków rzucać i ludziom snu odbierać! Nie będzie zarazy, co w dom znienacka wchodzi, nie będzie zbrodni i kłótni! Odmieni się życie wasze! Stanie się odświętne, ochędożne, niedzielne... Odmienia się serca wszystkie i ku Bogu zwrócą. Zbrodniarz przywiedziony przed Jej oblicze skruszeje, winy wyzna i odpokutuje za grzechy. Niewinnie skrzywdzony — odejdzie ufny w rychłą sprawiedliwość Bożą. Chorzy uzdrowienia dostąpią... Kalekom członki powrócą! Spójrzcie w miłosierne oczy tej Matki naszej! Zali nie widzicie, jak uśmiecha się do każdego i dusze jak dzieci przytula?... Szloch targnął kościołem, oczy wszystkich utkwiły w najświętszym Obliczu. — I któż to sprawił, że ta jasność zajaśniała ponad  nami?... Komu się wdzięczność za tę odmianę należy? Najmilsi moi! Oto, kto ją przywiózł! Oto pan nasz, Piusem zwany, Matki Bożej sługa wierny, ze starych książąt litewskich Giedyminowy prawy wnuk... On sam, na sobie Łaski Królowej Niebios doznawszy, nie wahał się na wielkie niebezpieczeństwa narazić, gardłem i czcią ryzykować, byle oną świętość zdobyć! Jako herbowna domu jego strzała, z tego sławna, że bez drżenia, a niechybnie do celu chwalebnego dąży — tak i wola jego, na żadne obstakle niepomna, doprowadziła go tutaj szczęśliwie. W miłości ku wam i ku Matce Bożej ważył się na rzecz szaloną i Bóg w tym świętym szaleństwie dopomógł, rapt pobłogosławił! Cześć bohaterowi! Królestwo Boże gwałt cierpi i gwałtownicy zdobywają je! (Tu spojrzał ksiądz Boćkowski ku wojewodzińskiej stalli, lecz pan Sapieha, pogrążony w swojej męce, nie słyszał, o czym mówiono.) Tak oto dnia 15 września roku Pańskiego 1631 Madonna Gregoriańska di Guadelupe, zwana odtąd Matką Boską Kodeńską, obejmowała na długie wieki w miłosierne swe władanie Kodeń, a z nim całą Białoruś, Żmudź, Podlasie, Wołyń, Ziemię Brzeską, Bełzką i Chełmską...” („Błogosławiona wina” Zofia Kossak)

(oprac. z wykorzystaniem informacji ze str. Sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej)

Go to top